Zapomniany krzyż pojednania

 

  Przeważnie pomniki kojarzą się z upamiętnieniem jakiegoś wydarzenia, bohatera lub z gloryfikacją. Lecz czy to jedyne ich oblicze? Nie. Bywają też inne pomniki, które upamiętniają ludzką zbrodnię, hańbę i cierpienie. Obiekty takie dzisiaj nazywamy krzyżami pokutnymi lub pojednania. Niemieckie słowo Sühne oznacza właśnie pojednanie lub pogodzenie się.

  Krzyże pokutne stawiano w Kotlinie Kłodzkiej, podobnie jak na całym Dolnym Śląsku, już od XIII wieku i wznoszono je aż do stulecia XIX. Były one wystawiane jako jeden z warunków pojednania rodziny ofiary z zabójcą i często mają wyryte narzędzie zbrodni. Stawiano je przeważnie w miejscu dokonania morderstwa, ale także w miejscach dobrze widocznych, na przykład przy głównych drogach.

  Zabójca w miejscu dokonania przestępstwa stawiał własnoręcznie wyciosany z kamienia krzyż. Były to monolityczne obiekty o różnej wielkości, wykonane z lokalnego piaskowca lub granitu.

Panorama Bożkowa z 1933 roku. Zdjęcie pochodzi ze zbioru Muzeum Filumenistycznego z Bystrzycy Kłodzkiej.

 

  Oto poprawiona wersja kolejnego fragmentu Twojej opowieści. Usunąłem błędy ortograficzne (m.in. w nazwie regionu i literówkę „lun”), gramatyczne końcówki oraz usterki stylistyczne, w pełni zachowując pierwszoosobową formę relacji i detale historyczno-geograficzne:

  W prawie karnym wczesnego średniowiecza przestępstwo było nie tylko czynem zabronionym, który wyrządzał określoną szkodę, ale traktowano je również jako grzech skierowany przeciwko Bogu i obrażający Go. Dopiero XVI wiek przynosi prawie całkowite upaństwowienie reakcji karnej na przestępstwo. W późniejszym czasie – to znaczy w XVIII i XIX wieku – krzyże były stawiane przez przedstawicieli władz w miejscach, gdzie został zamordowany lub zmarł ktoś ważny.

  Na terenie Kotliny Kłodzkiej usytuowanych jest wiele krzyży pokutnych z różnych epok. Jak podaje dawny niemiecki przewodnik po krzyżach pokutnych na ziemi kłodzkiej, w Bożkowie, poza główną częścią wsi – na rozwidleniu dróg prowadzących w kierunku Ścinawki Średniej i Ścinawki Dolnej, w odległości 1,2 km od bramy wjazdowej do parku pałacowego – znajdował się krzyż pojednania, pochodzący najprawdopodobniej z XIV wieku. Na obiekcie wyryty był miecz lub mniejszy krzyż, a on sam został wykonany z piaskowca.

  Po przeczytaniu tej wiadomości zacząłem przeglądać historyczne mapy Bożkowa i okolic. Niestety we wskazanym miejscu, wyznaczonym na starej mapie oraz w niemieckim przewodniku wydanym na początku XX wieku, wspomnianego krzyża nie odnalazłem. Co się z nim stało? Niemal automatycznie zacząłem pytać mieszkańców Bożkowa oraz osoby, które mogłyby cokolwiek wiedzieć o tym zabytku.

  Otrzymywałem różne odpowiedzi: „Tam żadnego krzyża nie było”, „Był tam jakiś krzyż, strasznie zniszczony, ale jak wyglądał dokładnie, to nie pamiętam”. Szukałem dalej, pytając byłych mieszkańców osobiście lub poprzez wiadomości e-mail.

Mapa lokalizacji krzyża pojednania, krzyż oznaczony symbolem K.D - miejsce historyczne.

 

  Jest! Na ekranie komputera pojawia się wiadomość: „Krzyż z figurką Jezusa Ukrzyżowanego wznosił się około półtora kilometra od Bożkowa. Stał na lipowej polanie nad strumieniem, w pobliżu rozwidlenia dróg, z których jedna wiedzie do Ścinawki Średniej”. Figurka Jezusa była wykonana z brązu i przymocowana do drewnianego krzyża osadzonego w kamiennym obelisku. Pomnik miał ponad 2 metry wysokości, a jego powstanie można prawdopodobnie datować na XIX wiek. Krzyż został ufundowany przez rodzinę von Magnisów i ustawiony na ich ziemiach. Jak głosi lokalna legenda, jeden z członków tego rodu miał w tym miejscu śmiertelny wypadek podczas jazdy karocą. Kiedy po latach drewniany krzyż uległ zniszczeniu pod wpływem wilgoci i czasu, figurka została przeniesiona do zewnętrznej kaplicy grobowej, w której spoczywają członkowie rodziny von Magnis.

  Dziś ta sama figurka Jezusa Ukrzyżowanego zdobi ołtarz główny w kościele pod wezwaniem Odkupiciela Świata na Polance we Wrocławiu.

Krzyż pojednania w Bożkowie według M . Hillmicha.

Max Hellmich "Kamienni świadkowie średniowiecznego prawa na Śląsku: kamienne krzyże, kapliczki przydrożne, pręgierze, szubienice, stoły sądowe". Legnica: 1923. 

 

  Niestety nie jest to ten krzyż, który został opisany w przewodniku. Według Maxa Hellmicha wspomniany zabytek miał 78 centymetrów wysokości, 46 centymetrów szerokości oraz 22 centymetry grubości. Ramiona krzyża były słabo wyróżnione w jego sylwetce. Już wtedy obiekt był silnie zwietrzały, a dawniej stał jako obiekt wolnostojący.

  Ta ostatnia informacja przykuła szczególną uwagę moich rozmówców. Jak wspomnieli, niedaleko rozwidlenia tych dróg, ale nieco bliżej Bożkowa, znajdowało się niewielkie skupisko głazów z tabliczką z napisami w języku niemieckim. Kiedy zapytałem o czas jego przeniesienia lub zniszczenia, nikt nie potrafił podać dokładnej daty. Mogło do tego dojść w latach 70. XX wieku, gdy poszerzano drogę, bądź też na początku XXI wieku.

  Co się stało z tym niezwykłym krzyżem pojednania? Tego wciąż nie wiem i dlatego gorąco apeluję do Was o pomoc w odnalezieniu tego śladu naszej lokalnej historii.

 

„Bo każdy dzień jest częścią historii”

Krzysztof Kręgielewski

P.S.

Artykuł został przedrukowany z mojej strony

na Facebooku - "Eckersdorf - Ciekawostki historyczne Bożkowa i okolic."

Uwaga

Macie w domu stare zdjęcia, na których w tle widać kawałek Bożkowa lub jego okolic? Może fragment Cukrowni, którego już nie ma?  Zdjęcie maszyn, które zostały  wycięte dawno temu? A może dziadka pracującego w cukrowni, babcię na tle budynków albo dzieci biegające w pobliżu? Dla Was to może zwykła, niepotrzebna już fotografia, a dla mnie to już  bezcenny okruch historii.  

Jeśli przechowujecie podobne zdjęcia albo inne przedmioty, gdzieś chowane na  stryszkach czy szafach  dajcie znać. Zbieram okruchy tej naszej przeszłości jak rozsypane puzzle, z których próbuję ułożyć obraz Bożkowa i jego okolic sprzed lat.

Świat bardzo szybko opróżnia się z opowieści jak i ludzi. Odchodzą one po cichu, bez śladu. Razem z nimi znika to, czego nie zdążyliśmy zapytać, zanotować, usłyszeć. Dlatego każde zdjęcie, każdy szczegół i każda rozmowa mają dziś ogromne znaczenie.

 

Jeśli w Waszych szufladach leżą fragmenty starego Bożkowa lub jego okolic dajcie znać. Przyjadę żeby zachować to co jeszcze nie zniknęło. A przy okazji możecie w ten sposób mnie poznać, pogadać, podzielić się historią, posłuchać i powspominać.