Pocztówka z Lager 98

 

 Zdarzyło Ci się coś podobnego? Wybrałem się na „giełdę staroci”. Na jednym ze stolików, oprócz starych poniemieckich butelek z naszego regionu, znalazłem kilka kartonów ze starymi pocztówkami. Uwielbiam je przeglądać. Każda z tych kart ma w sobie coś, co przypomina tamte czasy. I nie chodzi tu tylko o stronę z pejzażem – choć i one są bardzo cenne historycznie – ale o stronę adresową, na której zamieszczony jest urywek czyjegoś życia. Urywek ten został zatrzymany na niewielkiej kartce papieru na setki lat.

 Kolejna paczka pocztówek – i nagle w moich dłoniach pojawia się widokówka przedstawiająca okolice elektrowni w Ścinawce Średniej. Niby nic szczególnego, nawet sprzedawca powiedział, że widział taki pejzaż już setki razy, ale dla mnie ta pocztówka była czymś wyjątkowym. Okaz, cacko – to tylko niektóre z określeń, które przychodziły mi wówczas na myśl.

Pocztówka przedstawiająca okolice elektrowni w Ścinawce Średniej. W prawym górnym rogu zaznaczono dobra jezuitów,

w których podczas II wojny światowej utworzono obóz U 98 dla Luksemburczyków.

 

 Na stronie adresowej, tuż nad adresem, widnieje znaczek ze stemplem pocztowym z datą 8.06.1943 r. Po lewej stronie, w części korespondencyjnej, nadawca dziękuje za wysłaną paczkę żywnościową. Nie byłoby w tej pocztówce nic szczególnego, gdyby nie jeden niezwykle ważny szczegół.

Na samym środku kartki widnieje odbita niebieskim tuszem pieczątka: „Volksdeutsche Mittelstelle Umsiedlungslager 98 Mittelsteine N-Schles.” Ten napis sprawił, że serce zabiło mi szybciej. Kartka została wysłana do Lorchen Heiter, mieszkańca okupowanego przez Niemców Luksemburga, a nadawcą korespondencji był Reiches Lerchen.

Na stronie adresowej pocztówki widoczny stempel "Umsiedlungslager 98 Mittelsteine” ( z niem. Obóz Przesiedleńczy nr 98 Ścinawka Średnia).

 

 Co robił Reiches Lerchen w Mittelsteine (dzisiejszej Ścinawce Średniej)? Cofnijmy się w czasie do pierwszej połowy lat 40. XX wieku, kiedy w Europie na dobre rozpętała się największa i najkrwawsza wojna w dziejach.

 10 maja 1940 roku do Wielkiego Księstwa Luksemburga wkroczyły wojska hitlerowskie. Od tamtego momentu Księstwo zostało faktycznie włączone do III Rzeszy, a tamtejszą ludność poddano agresywnemu procesowi germanizacji. Osoby, które sprzeciwiały się temu procesowi, deportowano do obozów przesiedleńczych i pracy. Obozy te rozmieszczono na terenie całej Rzeszy, w tym na Dolnym Śląsku. W samym tylko powiecie kłodzkim (wówczas Landkreis Glatz) funkcjonowały trzy takie placówki przydzielone dla przesiedleńców z Luksemburga podlegające Volksdeutsche Mittelstelle: w Bardzie (Wartha), Wolanach (Volpersdorf) oraz Ścinawce Średniej (Mittelsteine).

Budynek w Ścinawce Średniej, w którym podczas wojny znajdował się Obóz Przesiedleńczy nr 98 Ścinawka Średnia.

Zdjęcie ze strony publicznej. 

 

 To właśnie do Ścinawki Średniej 19 kwietnia 1943 roku przybył pierwszy transport obywateli Luksemburga. Wśród nich znajdował się prawdopodobnie nasz nadawca – Reiches Lerchen. Od kwietnia do lipca 1943 roku do wsi dotarło łącznie 9 transportów, liczących w sumie 441 obywateli Luksemburga.

Obywatele z Luksemburga przed budynkiem jezuitów, w którym podczas II wojny światowej znajdował się Obóz Przesiedleńczy nr 98 Ścinawka Średnia. Zdjęcie ze strony publicznej. 

 

 Mężczyźni musieli pracować w lokalnej elektrowni, w tartakach oraz w cegielni. Kobiety i dzieci kierowano natomiast do prac polowych u niemieckich gospodarzy (Bauerów), a jesienią – do obowiązków w ich gospodarstwach domowych.

 Warto w tym miejscu wspomnieć, że w 1944 roku wielu Luksemburczyków z obozu U 94 w Wolanach wychodziło wcześnie rano w poniedziałki do pracy w fabryce Albert C. Patin, by wracać do obozu dopiero w piątkowy wieczór.

Mapa przedstawiająca Obóz Przesiedleńczy nr 98 Ścinawka Średnia.

 

 W celu zakwaterowania tak znacznej liczby obywateli Luksemburga potrzebny był odpowiednio duży kompleks budynków. Znakomicie nadawała się do tego posiadłość należąca do zakonu jezuitów zamieszkujących w Ścinawce Średniej. W 1941 roku Gestapo skonfiskowało zakonny majątek i przekazało go do dyspozycji SS, a tutejszy nowicjat został rozwiązany.

 Na terenie przejętego obiektu utworzono Umsiedlungslager 98 Mittelsteine (Obóz Przesiedleńczy nr 98 Ścinawka Średnia). W zasobach Archiwum Państwowego we Wrocławiu zachowały się dokumenty świadczące o tym, że bezpośrednio po przejęciu budynków skierowano tu ludność pochodzenia słowiańskiego. Dokładna data oficjalnego powołania obozu Umsiedlungslager 98 wciąż pozostaje kwestią dyskusyjną. W zachowanych aktach znajduje się m.in. rozliczenie umowy dzierżawy za użytkowanie budynków przez obóz U 98, obejmujące okres od 16 marca 1942 roku do 31 marca 1944 roku. Data końcowa umowy jest o tyle zaskakująca, że obóz formalnie rozwiązano już 6 grudnia 1943 roku.

Mapa Ścinawki Średniej, na której zaznaczono obóz dla obywateli z Luksemburga oraz zakład Albert C. Patin.

[z akt Archiwum Państwowego we Wrocławiu]

 

 O zamknięciu obozu Umsiedlungslager 98 w Ścinawce Średniej zdecydowało kilka nakładających się na siebie przyczyn. W sierpniu 1943 roku marszałek Rzeszy Hermann Göring nakazał przeprowadzenie szeroko zakrojonej decentralizacji przemysłu zbrojeniowego. Decyzja ta objęła również zakłady zbrojeniowe Albert C. Patin, których filia nr 3 mieściła się właśnie w Ścinawce Średniej. Aby zapewnić fabryce odpowiednie zaplecze lokalowe i powiększyć bazę darmowej siły roboczej dla potrzeb produkcji wojskowej, obóz U 98 musiał zostać zlikwidowany i przekształcony.

 Dodatkowym czynnikiem była wysoka nieefektywność ekonomiczna dotychczasowego modelu deportacji. Mieszkańców Luksemburga wysiedlano bowiem całymi rodzinami – wraz z dziećmi i osobami starszymi – co w oczach władz okupacyjnych drastycznie obniżało ich wydajność produkcyjną. Z tego powodu podjęto decyzję o wywiezieniu luksemburskich rodzin ze Ścinawki Średniej i rozproszeniu ich w obozach przesiedleńczych w Bobrowie (Boberstein) oraz Jeleniej Górze (Hirschberg).

 

„ Bo każdy dzień jest częścią historii!”

Krzysztof Kręgielewski

 

P.S. Artykuł został przedrukowany z mojej strony

na Facebooku - "Eckersdorf - Ciekawostki historyczne Bożkowa i okolic."

UWAGA

Macie w domu stare zdjęcia, na których w tle widać kawałek Lager 98 lub jego okolic? Może fragment domu, którego już nie ma?  Zdjęcie ogródka przydomowego, gdzie rosło drzewo, które zostało  wycięte dawno temu? A może dziadka w kapeluszu, babcię na ławce albo dzieci biegające przy pomniku? Dla Was to może zwykła, niepotrzebna już fotografia, a dla mnie to już  bezcenny okruch historii.  

Jeśli przechowujecie podobne zdjęcia albo inne przedmioty, gdzieś chowane na  stryszkach czy szafach  dajcie znać. Zbieram okruchy tej naszej przeszłości jak rozsypane puzzle, z których próbuję ułożyć obraz Lager 98 i jego okolic sprzed lat.

Świat bardzo szybko opróżnia się z opowieści jak i ludzi. Odchodzą one po cichu, bez śladu. Razem z nimi znika to, czego nie zdążyliśmy zapytać, zanotować, usłyszeć. Dlatego każde zdjęcie, każdy szczegół i każda rozmowa mają dziś ogromne znaczenie.

 

Jeśli w Waszych szufladach leżą fragmenty starego Lager 98 lub jego okolic dajcie znać. Przyjadę żeby zachować to co jeszcze nie zniknęło. A przy okazji możecie w ten sposób mnie poznać, pogadać, podzielić się historią, posłuchać i powspominać.