JUGÓW / HAUSDORF
Wszystko co ważne i związane z Jugowem:
informacje, ciekawe fotografie
Jak lokalny dramat z kopalni „Wenceslaus” stał się ogólnokrajowym, zmanipulowanym show i dlaczego na premierę we wrocławskiej Hali Stulecia zaproszono rodziny ofiar? Zapraszamy do lektury artykułu o jednej z najbardziej cynicznych prób zaprzęgnięcia ludzkiej tragedii w służbę nazistowskiej propagandy
Dziewiąty lipca 1930 roku zapisał się na kartach historii ziemi noworudzkiej i całego hrabstwa kłodzkiego jako dzień niewyobrażalnego, czarnego dramatu. Katastrofa w kopalni Wenceslaus w Jugowie odebrała życie 151 górnikom, pozostawiając w niewymownym żalu setki matek, żon i osieroconych dzieci. To wydarzenie na zawsze zmieniło losy wielu tutejszych rodzin i wstrząsnęło całą lokalną społecznością. Dlatego gorąco zapraszam Was do lektury poruszającego, szczegółowego artykułu, który krok po kroku odtwarza tamte dramatyczne chwile, heroizm ratowników oraz ogromną solidarność mieszkańców w obliczu tragedii.
Poznaj poruszającą historię ostatniego pożegnania ofiar największej katastrofy górniczej w naszym regionie, która w lipcu 1930 roku zjednoczyła w głębokim żalu tysiące mieszkańców. Artykuł przybliża dramatyczne kulisy przygotowań do wielkich uroczystości pogrzebowych oraz niezwykłą solidarność płynącą wówczas z całego świata. Zapraszamy do lektury tego wyjątkowego materiału, który pozwala ocalić od zapomnienia pamięć o tragicznie przerwanej szychcie 151 górników z Jugowa i okolic
UWAGA
Macie w domu stare zdjęcia, na których w tle widać kawałek Jugowa lub jego okolic? Może fragment domu, którego już nie ma? Zdjęcie ogródka przydomowego, gdzie rosło drzewo, które zostało wycięte dawno temu? A może dziadka w kapeluszu, babcię na ławce albo dzieci biegające przy pomniku? Dla Was to może zwykła, niepotrzebna już fotografia, a dla mnie to już bezcenny okruch historii.
Jeśli przechowujecie podobne zdjęcia albo inne przedmioty, gdzieś chowane na stryszkach czy szafach dajcie znać. Zbieram okruchy tej naszej przeszłości jak rozsypane puzzle, z których próbuję ułożyć obraz Jugowa i jego okolic sprzed lat.
Świat bardzo szybko opróżnia się z opowieści jak i ludzi. Odchodzą one po cichu, bez śladu. Razem z nimi znika to, czego nie zdążyliśmy zapytać, zanotować, usłyszeć. Dlatego każde zdjęcie, każdy szczegół i każda rozmowa mają dziś ogromne znaczenie.
Jeśli w Waszych szufladach leżą fragmenty starego Jugowa lub jego okolic dajcie znać. Przyjadę żeby zachować to co jeszcze nie zniknęło. A przy okazji możecie w ten sposób mnie poznać, pogadać, podzielić się historią, posłuchać i powspominać.