Piece do prażenia łupku
W czerwcu 2014 roku cały obszar noworudzki obiegła przerażająca wiadomość. Runęły dwa ostatnie piece szybowe. Runęły, bo komuś spodobały się metalowe pierścienie utrzymujące piece. Piece te znajdowały się na terenie już nieistniejącej kopalni „Ruben” w Nowej Rudzie i były jedynym tego rodzaju zabytkiem nie tylko w Polsce, ale i w Europie. I co z tego, że urządzenia te awansowały do rangi dóbr kultury i objęte były w 1983 roku ochroną prawną poprzez wpisanie do rejestru zabytków, skoro pozostały po tym skansenie technologicznym tylko zasypane gruzowiska.
A więc co to takiego te szybowe piece?
W 1877 roku nadsztygar górniczy Josef Woelkel odkrył w kopalni „Ruben” w Nowej Rudzie pokłady łupku ogniotrwałego. Kopalnia istniała od 1742 roku jako kopalnia węgla i od 1804 roku należała do hrabiego von Magnisa. Josef Woelkel przeprowadził badania i jako pierwszy na świecie opracował proces technologiczny wydobycia i przeróbki łupku. Łupek ten był stosowany do produkcji płyt szamotowych, które wykorzystywane były w wysokotemperaturowych piecach w koksowniach oraz do wyłożenia kadzi. Wytwarzano również z niego nagrzewnice. Łupek miał też zastosowanie w fabrykach porcelany czy cegielniach. To właśnie dzięki temu człowiekowi dwa lata później, to jest w 1879 roku, w kopalni „Ruben Grube” zaczęto wydobywać ten surowiec. Złoża te były zaliczane do najcenniejszych w skali europejskiej.
Josef Woelkel (1828–1906) urodził się w Bożkowie (wtedy Eckersdorf) w rodzinie górniczej. Po ukończeniu szkoły górniczej w Wałbrzychu powrócił na ziemię noworudzką, by tam pracować jako sztygar w kopalniach „Wacław” i „Fortuna”. Potem przez pewien czas pracował jako kierownik kopalni „Ruben”. Wykładał również w szkole górniczej w Woliborzu, którą później przeniósł do Nowej Rudy. Pełnił też funkcję zarządcy kopalń rodowych u hrabiego Magnisa. W wolnym czasie zajmował się geologią. To on w 1864 roku znalazł w woliborskim kamieniołomie okaz bardzo rzadkiego minerału – rutylu.
Panorama Kolna ( część Nowej Rudy) w tym na kopalnie „Ruben” z piecami szybowymi.
Wróćmy jednak do pieców. W pierwszym okresie eksploatacji łupku przedmiotem zbytu był wyłącznie łupek surowy. Jednak szybko okazało się, że jego zastosowania zależne są od zakresu wzbogacania i przeróbki. Dlatego, by podnieść jakość łupku, począwszy od lat osiemdziesiątych XIX w. używano do tego celu pieca komorowego (jednopiętrowego), do którego ładowano wydobyty surowiec, wstępnie sortowany już pod ziemią. Wybudowała go firma Kulmitz z Żarowa. Łupek wydobywano w taki sam sposób jak węgiel. W tym wielkim piecu, żeby uzyskać jego cenne, ogniotrwałe właściwości, poddawano łupek powolnemu prażeniu w temperaturze około 700°C. Proces ten był jednak powolny, a jego zdolność produkcyjna wynosiła 1470 ton. W kolejnych latach powstawały kolejne piece. Do eksportu tego surowca przyczyniła się nowo utworzona linia kolejowa Kłodzko – Wałbrzych przez Nową Rudę. Wcześniej odbywał się on zaprzęgami konnymi. W późniejszych czasach nastąpiło zmniejszenie wydobycia surowca, co było spowodowane importem tego bogactwa z Austrii czy ze Szwecji. Spadek ten był również wywołany ogólną sytuacją kopalń na terenie Kotliny Kłodzkiej w porównaniu z kopalniami z Górnego Śląska.
Plan sytuacyjny kopalni "Ruben" w Nowej Rudzie. Akta miasta w Nowej Rudzie . Archiwum Państwowe we Wrocławiu- Odział w Kamieńcu Ząbkowickim.
Kiedy kopalnia przeszła na własność towarzystwa „Neuroder Kohlen- und Tonwerke” (z siedzibą początkowo w Bożkowie, a od 1901 roku w Nowej Rudzie), wzniesiono baterię kilku pieców szybowych typu V-24. Były to kilkunastometrowe ceglane konstrukcje z obszerną komorą wewnątrz i z kominem. Otwór wlotowy znajdował się na wysokości ok. 7–8 metrów. Prowadził do niego specjalny pomost. W dolnej części pieca natomiast znajdował się otwór wyładowczy. Jednorazowo wsypywano 24 tony łupku do wnętrza pieca. Wsypywano go za pomocą metalowych wózków, którymi można było podjeżdżać po specjalnie do tego celu ułożonych torach. Ogrzewano łupek z paleniska, które znajdowało się bezpośrednio pod nim. Cykl prażenia trwał 36 godzin i aby nie dopuścić do wygaśnięcia pieca, opróżniano go partiami, co 6 godzin po 3 tony. Proces ten przeprowadzany był w temperaturze od 1200 do 1250°C. Po wychłodzeniu na wolnym powietrzu prażonkę kierowano do sortowni.
Widok na piece szybowe. Zdjęcie z archiwum Muzeum Górnictwa w Nowej Rudzie.
W latach 1913–1914 nastąpiła dalsza modernizacja pieców. Powstało wówczas 11 pieców szybowych i komin o wysokości 50 metrów postawiony nad nimi. W 1917 roku istniało 11 starych i 17 nowych pieców, a w 1918 roku dobudowano kolejne. W 1923 roku postawiono większy piec szybowy własnej konstrukcji, zwany piecem Brühla, o pojemności 420 ton, przeznaczony do wypalania łupku o drobniejszych klasach ziarnowych.
Widok na Piece szybowe. Ze zbiorów dolnośląskiej Biblioteki cyfrowej.
W latach 1930 i 1932 zbudowano w Nowej Rudzie dwa zespoły pieców obrotowych produkcji Kruppa. Budowa tych urządzeń i wprowadzenie technologii dwustopniowego prażenia łupku oznaczały całkowitą rewolucję technologiczną. Od tamtego okresu surowy, drobny łupek był najpierw prażony w piecu obrotowym w temperaturze mniej więcej 550°C, a następnie schładzany, sortowany i przepuszczany przez separator elektromagnetyczny. Wolny od żelaza surowiec był prażony w drugim piecu obrotowym w temperaturze ok. 1500°C, a następnie ponownie schładzany. Powstał też nowy budynek prażalni i jej część maszynowa. Elementy stalowe wykonała Huta „Karol”. Po tej modernizacji istniały 24 piece o pojemności 24 ton oraz jeden piec Brühla. W 1939 roku wybudowano kolejne piece szybowe. Łącznie były już 32 piece szybowe. W latach trzydziestych XX wieku łupek wydobywany z tej kopalni był jedynym w całych Niemczech, co wynikało z likwidacji kopalni łupku w Słupcu. 70% łupku pochłaniał przemysł niemiecki, a 30% eksportowano do prawie wszystkich krajów Europy, do Azji i Ameryki Południowej. Prażalnia stała się wtedy największym światowym producentem.
Widok na jeden z pieców szybowych z 1989 roku.
Po 1945 roku rosnący w wydobyciu kopalni udział łupku coraz częściej stawiał na porządku dziennym potrzebę modernizacji produkcji. W końcu zaczęło dochodzić do głosu przekonanie, że zwiększenie możliwości produkcyjnych łupku jest uzależnione od wprowadzenia nowego procesu technologicznego. Wysuwane w latach pięćdziesiątych i sześćdziesiątych XX w. propozycje modernizacji zakładu przerodziły się w końcu w projekt rezygnacji z technologii jednostopniowego procesu wypalania łupku i oparcia przeróbki na budowie nowoczesnego zakładu. Skończyło się jednak tylko na planach. Prażalnia została zamknięta 1 lipca 1980 roku z powodu krańcowego wyeksploatowania urządzeń oraz ciężkich warunków pracy załogi.
Materiał powstał na podstawie akt z Archiwum Państwowego we Wrocławiu (Oddział w Kamieńcu Ząbkowickim) oraz artykułu Stanisława Januszewskiego Koncepcja Noworudzkiego Skansenu Technicznego.
„ … bo Bożków i okolice ciekawe są!”
„Bo każdy dzień jest częścią historii !”
Krzysztof Kręgielewski
P.S.
Artykuł został przedrukowany z mojej strony
na Facebooku - "Eckersdorf - Ciekawostki historyczne Bożkowa i okolic."
Uwaga
Macie w domu stare zdjęcia, na których w tle widać kawałek Bożkowa lub jego okolic? Może fragment domu, którego już nie ma? Zdjęcie ogródka przydomowego, gdzie rosło drzewo, które zostało wycięte dawno temu? A może dziadka w kapeluszu, babcię na ławce albo dzieci biegające przy pomniku? Dla Was to może zwykła, niepotrzebna już fotografia, a dla mnie to już bezcenny okruch historii.
Jeśli przechowujecie podobne zdjęcia albo inne przedmioty, gdzieś chowane na stryszkach czy szafach dajcie znać. Zbieram okruchy tej naszej przeszłości jak rozsypane puzzle, z których próbuję ułożyć obraz Bożkowa i jego okolic sprzed lat.
Świat bardzo szybko opróżnia się z opowieści jak i ludzi. Odchodzą one po cichu, bez śladu. Razem z nimi znika to, czego nie zdążyliśmy zapytać, zanotować, usłyszeć. Dlatego każde zdjęcie, każdy szczegół i każda rozmowa mają dziś ogromne znaczenie.
Jeśli w Waszych szufladach leżą fragmenty starego Bożkowa lub jego okolic dajcie znać. Przyjadę żeby zachować to co jeszcze nie zniknęło. A przy okazji możecie w ten sposób mnie poznać, pogadać, podzielić się historią, posłuchać i powspominać.